LKS Błękitni Pasym - oficjalna strona, terminarz, wyniki, tabela, strzelcy, relacje pomeczowe
Strona Główna * Terminarz * Tabela i wyniki * Kadra * Galeria * Forum Sobota, 04 Wrzesień, 2010
Nawigacja
Klub
  Strona Główna
  O Klubie
  Osiągnięcia
  Galeria

Seniorzy
  Terminarz
  Tabela i wyniki
  Kadra

Kibice
  Forum
  Artykuły
  Śpiewnik
  Kontakt

Sparingi

Błękitni

1 - 0

Mrągowia

Błękitni

2 - 2

Sokół


-



-



-



-



-


Losowa Fotka
08.JPG
08.JPG
MKS Korsze - Błękitni Pasym
Ankieta
Kto według Ciebie powinien zagrać na pozycji napastnika?

Marcin Gołębiewski

Arkadiusz Foruś

Michał Romanowski

Michał Nosowicz

Bartek Nosowicz

Mateusz Mikulak

Inna osoba

Potrzebujemy nowego napastnika

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Reklama

Świt Baranowo

Pasym.pl

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 225
Najnowszy Użytkownik: ~evel161
Witamy
Witamy na oficjalnej stronie LKS BŁĘKITNI PASYM
Ostatnio komentowane newsy
Błękitni Orneta - Błękitni Pasym 2:4 ... [1]
Błękitni II Pasym - Start Kozłowo 2:3... [9]
Ruchy transferowe przed nowym sezonem [1]
Błękitni Orneta - Błękitni Pasym 2:4 (0:3)
Images: blekitni_orneta.gifImages: bp.gifDopiero w czwartej kolejce spotkań Błękitnym udało się odnieść swe pierwsze zwycięstwo. W sobotę udaliśmy się do Ornety, której to stołeczna drużyna okupowała jak na razie ostatnią lokatę w tabeli. Zeszłoroczne mecze z tym zespołem charakteryzowały się spora ilością walki i ten czynnik mógł niejako wpłynąć na podejście naszych piłkarzy do meczu, którzy nastawili się na być może ciężką przeprawę. Jak to wyglądało w praktyce?
Gdyby nie charakterystyczne dla naszej drużyny problemy z koncentracją i popełnianie głupich błędów w defensywie, mógłbym napisać, że nasi piłkarze gładko i bez żadnych problemów przywieźli do Pasymia trzy punkty. Niestety tak nie było, bowiem kiedy mieliśmy rywala na deskach, zmarnowaliśmy kilka dwustu procentowych sytuacji strzeleckich, po czym niemalże sami wbiliśmy sobie dwukrotnie piłkę do bramki. Tym samym mecz, w którym byliśmy o klasę lepsi od rywala, musieliśmy rozstrzygać w ostatnich minutach spotkania, kiedy to niekwestionowany bohater spotkania i zdobywca trzech bramek Maciek Magnuszewski, sprytnie posłał piłkę przy krótkim słupku golkipera rywali i było po meczu.
Brawa za zwycięstwo dla chłopaków. Brawa również za pokaz naprawdę solidnej gry. Szkoda tylko, że przy wyniku 3:0 wychodzimy na drugą połowę tak jakby mecz był z założenia wygrany i trzeba dotrwać do ostatniego gwizdka. Takie mecze jak ten powinniśmy wygrywać sześć - siedem do zera, a nie tracić dwie naprawdę idiotyczne bramki i do końca drżeć o wynik.
Z bardziej miłych akcentów tego spotkania: to pierwszy hat-trick Maćka Magnuszewskiego dla naszego klubu - miejmy nadzieję, ze nie ostatni. Warto również odnotować, że po rocznej przerwie na boisko w pierwszym składzie w barwach naszej drużyny wybiegł Sebastian Łukaszewski i wielkimi zgłoskami należy zaznaczyć, że był jednym z największych bohaterów sobotniego spotkania.
Skład Błękitnych: Malanowski - Gregorczyk, Panikowski, Łączyński, Domżalski - Łazar, Łukaszewski, Mikulak - Foruś, Gołębiewski, Magnuszewski
Na boisku pojawili się również: Kruczyk, M. Nosowicz, B. Nosowicz
Niewykorzystani rezerwowi: Bukowiecki
Nieobecni: Stalmach, Naczas
Dodane przez MateuszBP13 dnia sierpień 30 2010 10:02:05 Czytaj więcej ˇ 1 Komentarzy ˇ 80 Czytań Drukuj
Przerwać złą passę. Błękitni Pasym - Start Nidzica
Images: bp.gifImages: Start Nidzica.gifPo dwóch porażkach, które jak na razie sytuują nas w dolnych rejonach tabeli, wszyscy kibice Pasymian trzymają kciuki, żeby tym razem Błękitnym udało się wydrzeć trzy punkty rywalom. Zadanie nie będzie jednak takie łatwe, bowiem u bram zawita dziś drużyna Startu Nidzica, z którą gra nam się ostatnio bardzo ciężko.
To już nie te czasy kiedy to nasi piłkarze upokarzali nidzickich rywali wygrywając 9:1 na własnym stadionie i 4:0 na wyjeździe. Od tamtego czasu wiele się zmieniło i w naszej drużynie i w zespole Startu. W ubiegłym sezonie, w potyczkach z tym zespołem najpierw w fatalnym stylu ulegliśmy 1:3 przed własną publicznością, a pół roku później w ostatnich sekundach meczu straciliśmy bramkę i musieliśmy pogodzić się z remisem. jak będzie tym razem?
Na pewno nie będzie łatwiej. Już dwie pierwsze kolejki pokazały, że Start to solidna drużyna i na pewno będzie się bić o przynajmniej górną połowę tabeli. O ile porażkę z Granicą Kętrzyn raczej trudno uznać za sukces, o tyle zwycięstwo z GKS-em Wikielec już jak najbardziej. To pokazuje jak ciężki może być dzisiejszy mecz, tym bardziej, że nasi piłkarze w ostatnim meczu pokazali się niestety ze słabej strony.
Wszystkich kibiców zapraszamy na mecz. Mamy nadzieję, że trybuny wreszcie nie będą świecić pustkami.
Ostatnie sezony Startu Nidzicy:
2001/2002 - IV Liga - 12 miejsce
2002/2003 - IV Liga - 18 miejsce
2003/2004 - Liga Okręgowa, grupa II - 3 miejsce
2004/2005 - Liga Okręgowa, grupa II - 2 miejsce
2005/2006 - IV Liga - 13 miejsce
2006/2007 - Liga Okręgowa, grupa II - 4 miejsce
2007/2008 - Liga Okręgowa, grupa II - 3 miejsce

Nasze mecze ze Startem:
2008/2009 - 9:1, 4:0
2009/2010 - 1:3, 1:1

Mecz odbędzie się w dziś, o godzinie 16:00, na stadionie przy ulicy Jana Pawła II w Pasymiu.
Bilety: Normalny 5 zł
Ulgowy 2 zł

Dodane przez MateuszBP13 dnia sierpień 21 2010 11:24:24 19 Czytań Drukuj
Błękitni II Pasym - Start Kozłowo 2:3 (1:2)
Drużyna rezerw rozegrała dziś swój drugi mecz sparingowy. Po pierwszej porażce 3:4 z Wałpuszą 07 Jesionowiec dzisiejszym przeciwnikiem Błękitnych był występujący w A Klasie zespół Startu Kozłowo. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3:2. Trzeba jednak zaznaczyć, że nasz zespół był drużyną dużo lepszą i tylko kuriozalnym błędom w obronie oraz rażącej nieskuteczności w ataku "zawdzięczamy" porażkę.
Pierwszą bramkę dla Startu zdobył dobrze znany w Pasymiu Robert Ambroziak, który odebrał piłkę ostatniemu obrońcy Błękitnych i w sytuacji sam na sam pokonał Bukowieckiego. Do wyrównania doprowadził Bartek Nosowicz, który zdobył kuriozalną bramkę z ponad połowy boiska. Dośrodkowanie z rzutu wolnego w pole karne Startu Kozłowo po koźle przelobowało bramkarza gospodarzy i piłka zatrzymała się dopiero w siatce. Jeszcze przed przerwą Start ponownie objął prowadzenie. Jeden z naszych zawodników próbował wybijać piłkę z pola bramkowego, zrobił to jednak tak nieszczęśliwie, że trafiła ona w stojącego na 5 metrze piłkarza gospodarzy i trafiła do bramki Błękitnych. Po stracie bramki Błękitni ruszyli do odrabiania strat, jednak, podobnie jak w pierwszej drużynie, największą bolączką jest brak skuteczności w ataku. Dwa rewelacyjne podania Michała Nosowicza na bramki powinien zamienić Kędzierski, jednak dwukrotnie nie trafił w sytuacjach sam na sam i do przerwy wynik już się nie zmienił.
Po przerwie do wyrównania po raz kolejny doprowadził Bartek Nosowicz i uczynił to ponownie z rzutu wolnego. Tym jednak razem bramka była przedniej urody. Techniczne uderzenie nad murem z 17 metrów wylądowało w okienku bramki Startu. Parę minut później było 3:2. Uderzoną przez Ambroziaka piłkę obronił nasz bramkarz, jednak będący w pobliżu bramki Wróbel... skierował ją do własnej siatki. Podobnie jak po stracie bramki na 2:1, Błękitni ruszyli do przodu. I podobnie jak w pierwszej połowie Michał Nosowicz kapitalnie podawał, wyprowadzając dwukrotnie Bartka Nosowicza na pojedynki oko w oko z bramkarzem Startu. Niestety, dwukrotnie lepszy okazał się golkiper gospodarzy i ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem drużyny z Kozłowa. Trzeba jednak zaznaczyć, że piłkarsko byliśmy zespołem lepszym, gra mogła się podobać, zabrakło tylko konsekwencji w grze, zarówno w obronie, jak i w ataku. Już za tydzień drużyna rezerw rozegra pierwszy mecz ligowy - naszym przeciwnikiem będzie drużyna WKSu Dąbrówka Wielka, gdzie prawdopodobnie grać będzie znany nam Grzegorz Myślisz.
Dodane przez bukosilm dnia sierpień 15 2010 21:30:56 9 Komentarzy ˇ 209 Czytań Drukuj
Początek sezonu, czyli gramy jak zawsze i przegrywamy jak zawsze. Rominta Gołdap - Błękitni Pasym 3:1 (1:1)
Images: Rominta Goldap.gifImages: bp.gifNa nic zdały się zmiany personalne w naszym klubie. Błękitni tak jak nie wygrywali na początku sezonu w poprzednich latach, tak nie wygrywają nadal. Co jest przyczyną porażki? Odpowiedź wydaje się chyba oczywista. Nasi piłkarze nie umieją radzić sobie z presją i dopiero gdy stopniowo oswajają się z grą w lidze (czyt. po piątej, szóstej kolejce) są w stanie powrócić na właściwe tory. Szkoda tylko, że przeważnie po tych kilku tygodniach totalnego marazmu, na samym starcie rozgrywek mamy do odrabiania dziesięć punktów do czołówki. Czemu nagle zapominamy jak się gra w piłkę? O ile porażkę przed tygodniem można jeszcze wybaczyć, bowiem graliśmy z drużyną dobra tak tym razem utrata trzech punktów była jak najbardziej naganna. Rominta personalnie jest dużo słabsza niż w zeszłym sezonie i moim zdaniem na papierze jest drużyną znacznie słabszą od nas. Tymczasem we wczorajszym meczu zwyciężyła jak najbardziej zasłużenie i tylko własnej nieskuteczności "zawdzięcza" to, że wynik nie był wyższy.
Inną sprawą jest jednak to, że przeciwnicy sami stwarzają sobie sytuacje, a inną jest fakt, że sami je im "kreujemy". Wczorajsze dwa żenujące błędy w defensywie pogrzebały jakiekolwiek szanse na zwycięstwo. Wracamy więc do starej praktyki: na kłopoty rywali - obrona Błękitnych".
Skład Błękitnych: Malanowski - Gregorczyk, Stalmach, Panikowski, Naczas (70. Łukaszewski) - Łazar, Mikulak, Domżalski - M. Nosowicz (46. Foruś), Kruczyk (46. Romanowski), Gołębiewski (88. B. Nosowicz)
Niewykorzystani rezerwowi: Kędzierski
Nieobecni: Magnuszewski, Łączyński
Dodane przez MateuszBP13 dnia sierpień 15 2010 11:42:04 Czytaj więcej ˇ 0 Komentarzy ˇ 74 Czytań Drukuj
Rominta Gołdap - Błękitni Pasym
Images: Rominta Goldap.gifImages: bp.gifNasi piłkarze sezon rozpoczęli tradycyjnie - tzn. od straty punktów. Tym samym podtrzymaliśmy tendencję znaną z ubiegłych lat, co więcej - tym razem było jeszcze słabiej bowiem w pierwszym meczu sezonu nie doznaliśmy jeszcze porażki (przypominam, że dwukrotnie podzieliliśmy się punktami). O ile wynik może budzić niemałe rozżalenie, tak gra nie wyglądała źle (brak relacji spowodowany był moją nieobecnością na meczu). Czy tym razem będzie podobnie? Miejmy nadzieję, że uda nam się rozegrać lepszy mecz i odnieść korzystny wynik. Naszym jutrzejszym przeciwnikiem będzie drużyna Rominty Gołdap.
Gołdapianie rozpoczęli sezon podobnie jak my. Oni też ulegli jedną bramką, a stało się to w meczu wyjazdowym z GKS-em Wikielec. W ubiegłych sezonach radziliśmy sobie z tym rywalem różnie: dwa razy wygraliśmy i dwa razy schodziliśmy z boiska pokonani (oczywiście wliczając tylko mecze czwartoligowe).
Pasymianie cały czas muszą radzić sobie bez napastnika. Z tych powodów nasz trener szuka różnych rozwiązań związanych z obsadą tej pozycji. W ubiegłym meczu na "szpicy" zagrał Maciek Magnuszewski i tym razem prawdopodobnie będzie tak samo. Do gry od pierwszej minuty raczej wróci już Marcin Gołębiewski, który zmagał się z kontuzją mięśnia pachwiny.
Nam pozostaje trzymać kciuki, że Pasymianom uda się przywieźć z Gołdapi pełną pulę punktową. Nieznacznym faworytem tego meczu są gospodarze, ale wszyscy liczymy, że Błękitni są w stanie wygrać jutrzejsze spotkanie.
Ostatnie sezony Rominty Gołdap:
2002/2003 - Liga Okręgowa, grupa I - 4 miejsce
2003/2004 - Liga Okręgowa, grupa I - 2 miejsce
2004/2005 - IV Liga - 11 miejsce
2005/2006 - IV Liga - 12 miejsce
2006/2007 - IV Liga - 14 miejsce
2007/2008 - Liga Okręgowa, grupa I - 2 miejsce

Nasze mecze z Romintą Gołdap:
2002/2003 - 1:1, 3:6
2003/2004 - 1:0, 0:3
2007/2008 - 4:3, 1:1
2008/2009 - 0:1, 5:1
2009/2010 - 0:3, 1:0

Mecz odbędzie się jutro o godzinie 14:00, na stadionie miejskim w Gołdapi.
Dodane przez MateuszBP13 dnia sierpień 13 2010 08:34:17 14 Czytań Drukuj
Ruchy transferowe przed nowym sezonem
Images: Sokol Ostroda.gifPrzed sezonem 2010/2011 doszło w naszym klubie do sporych przetasowań w klubie. Właściwie można powiedzieć, że Błękitni są inną drużyną niż rok temu. Czy zmiana wypadła korzystnie? O tym przekonamy się w rundzie jesiennej, bowiem z rundy sparingowej raczej nie należy wyciągać daleko idących wniosków. Jednakże już pod koniec ubiegłego sezonu wiadomo było, że trzeba będzie coś zmienić, aby osiągnąć sukces.
Najważniejszą zmianą jest z pewnością zatrudnienie nowego trenera. Już pod koniec sezonu doszła do nas informacja (pisała o tym m. in. Gazeta Olsztyńska), że nowym szkoleniowcem Pasymian będzie Marcin Wincel (pierwsza fotografia po lewej stronie). Błękitni są jego pierwszym klubem, w którym to wystąpi w roli szkoleniowca. Wcześniej był piłkarzem wielu klubów, również spoza województwa Warmińsko-Mazowieckiego m. in. Stomilu Olsztyn, Warmii Grajewo, Jagielonii Białystok, Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie czy też Unii Janikowo. Dotychczasowy szkoleniowiec Michał Żuk objął posadę drugiego trenera. Będzie również czuwał nad drugą drużyną Błękitnych, która będzie występować w piątej grupie B-klasy.
Images: rafal_g.JPGTeraz o zawodnikach. Jeżeli chodzi o osoby, które rozstały się z klubem - zdecydowanie największą stratą jest odejście Rafała Głodzika. Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać tego piłkarza. Wychowanek MKS-u Szczytno i wieloletni jego reprezentant. Przed sezonem 2007/2008 zasilił nasze szeregi i był jedną z czołowych postaci w walce o czwartą ligę. W następnych dwóch sezonach również był filarem naszej obrony - nie tylko najbardziej doświadczonym jej przedstawicielem, ale i przywódcą w kwestii mentalnej. Dość powiedzieć, że jeszcze kilka tygodni temu absolutnie nikt nie wyobrażał sobie linii obronnej bez Rafała, a dziś musi to zrobić, bowiem nasz defensor rozstał się z klubem z Images: patryk_b.JPGpowodów prywatnych. Co mogę powiedzieć w tym miejscu? Chyba tylko puste "dziękujemy", które w nawet najmniejszym stopniu nie odda naszej wdzięczności wobec Rafała. Mało jest osób, którym zawdzięczamy tak dużo, mało jest osób, które z tak wielkim zaangażowaniem pracowały na dobre imię klubu. Mamy nadzieję, że Rafał nie rozstanie się z piłką i nadal będzie z nią związany. Może jeszcze kiedyś się spotkamy? Kto wie. Rafał kibice dozgonnie dziękują Ci za... wszystko. Inaczej nie umiem tego powiedzieć.
Z klubem pożegnało się jeszcze kilku piłkarzy. Ogromne podziękowania również dla Patryka Brzozowskiego, który reprezentował nasze barwy przez dwa lata. Zdobył kilka bardzo ważnych goli, popisał się świetnymi asystami (pamiętamy jego znakomite crossy w meczach z MKS-em Szczytno). Images: jurewicz.JPGOgromna szkoda, że klub musiał się z nim rozstać. Życzymy powodzenia i jeszcze raz dziękujemy.
Z klubem pożegnali się również Grzegorz Myślisz i Marcin Jurewicz. Pierwszy z nich od przyszłego sezonu będzie prawdopodobnie reprezentował barwy klubu WKS Dąbrówka Wielka. Drugi zasilił Pisę Barczewo. "Mycha" był w ubiegłym sezonie najlepszym strzelcem naszej drużyny. Strzelił jednak trochę mniej bramek niż od niego Images: myslisz.JPGoczekiwano. Marcin był rozgrywającym środka pola, ale prześladował go ogromny pech. Kto wie jak potoczyłyby się jego losy w naszym klubie gdyby nie ciągłe kontuzje lub choroby. Obydwu serdecznie dziękujemy i tak jak w przypadku Patryka, życzymy powodzenia.
Teraz o wzmocnieniach. Pierwszą wiadomością letniego okresu przygotowawczego było wznowienie treningów przez Bartka Nosowicza. Bartek to wychowanek klubu i wieloletni jego reprezentant już od najmłodszych grup młodzieżowych. Miał już okazję zadebiutować w seniorach. Na rundę wiosenną postanowił zawiesić buty na kołku. Na szczęście teraz już wraca. Ponownie witamy w drużynie.
Kolejnym wzmocnieniem było przyjście z Mrągovii Mrągowo Michała Romanowskiego. Jest to prawy pomocnik, wychowanej OKS-u 1945 Olsztyn. Już w sparingach pokazał, że będzie bardzo wartościowym nabytkiem. Dysponuje znakomitym przyspieszeniem, szybkim dryblingiem i świetnymi mierzonymi dośrodkowaniami. Poza tym jako jeden z nielicznych naszych piłkarzy może pochwalić się doświadczeniem trzecioligowym. Witamy w drużynie! (brak zdjęcia).
Images: download_cat.gifNasz zespół zasilił jeszcze jeden wychowanek OKS-u. Jest to środkowy pomocnik Mateusz Mikulak. Zagrał dopiero w trzech meczach, a już zdążył pokazać się z dobrej strony. W meczu z Granicą Kętrzyn zdołał nawet wbić piłkę do siatki. Trener trochę eksperymentował z ustawieniem Mateusza. W meczu z Huraganem i Granicą oglądaliśmy go na środku ataku. Widać jednak było, że nie jest to pozycja stworzona dla niego. Dopiero po przesunięciu go na środek mogliśmy liczyć na pokaz jego niemałych umiejętności.
Ostatnim wzmocnieniem przed sezonem 2010/2011 było przejście do klubu Artura Łazara. Jest to zawodnik znany w całym województwie (i nie tylko). W swej karierze przemierzył już wiele klubów. Znany jest z występów m. in. w OKS-ie 1945 Olsztyn, Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie, Podbeskidziu Bielsku Biała, ŁKS-ie Łomży i wreszcie Turze Turek. Artur może grać zarówno na pozycji stopera jak i defensywnego pomocnika. W sparingach ustawiany był w drugiej linii i tak raczej zostanie.
Dodane przez MateuszBP13 dnia sierpień 05 2010 09:30:49 1 Komentarzy ˇ 168 Czytań Drukuj
Błękitni Pasym - Granica Kętrzyn 1:2 (0:1)
Images: bp.gifImages: Granica Ketrzyn.gifPo dzisiejszym meczu należy postawić dwa pytania. Pierwsze: ile jeszcze rozegramy spotkań, w których będziemy o klasę lepsi od rywala, a które będziemy przegrywać? I drugie: co z obsadą pozycji napastnika?
Odpowiedź na pierwsze pytanie można podpierać meczem sparingowym, który przecież jest dużo mniej ważny niż spotkanie ligowe. W dzisiejszym meczu wynik nie był priorytetem - ważne, że z gry prezentowaliśmy się bardzo dobrze. Cała drużyna z wyjątkiem ataku prezentuje się bardzo dobrze. A co z atakiem? I tym samym przechodzimy do drugiego pytania. Bo co z tego skoro gramy bardzo ładnie, skutecznie w obronie, stwarzamy sobie multum sytuacji strzeleckich, skoro nie ma komu ich wykorzystywać? Już w sparingach jest problem ze strzelaniem - jak będzie w lidze? Odnoszę wrażenie, że bez nominalnego napastnika możemy mieć olbrzymie problemy. Pomocnicy oczywiście będą swoje strzelać, ale pamiętajmy, że mają swoje zadania i nie można przerzucać na nich całkowitego ciężaru strzelania bramek.
Pierwsza połowa to koncert gry naszych podopiecznych - niestety zmarnowaliśmy kilka bardzo dogodnych okazji strzeleckich. Granica zaś nie zrobiła jednej akcji, nie zbliżyła się do szesnastego metra od naszej bramki... i prowadziła 1:0.
Druga połowa to wciąż całkowita przewaga naszych - wreszcie zwieńczona golem. Niestety po raz kolejny sprawdziła się teza "na kłopoty - obrona". Sami stworzyliśmy rywalom okazję, którą skrzętnie wykorzystali. Będąc zdecydowanie lepszą drużyną schodzimy pokonani - oglądaliśmy to często w zeszłym sezonie. Miejmy nadzieję, że w tym roku nowy trener znajdzie sposób aby położyć kres tej tendencji.
Dodane przez MateuszBP13 dnia lipiec 31 2010 13:59:48 0 Komentarzy ˇ 30 Czytań Drukuj
Huragan Morąg - Błękitni Pasym 8:1 (3:0)
Images: huragan_morag.gifImages: bp.gifNikt nie spodziewał się spacerku - Huragan jest bowiem jedną z najlepszych drużyn w województwie, ale chyba nikt nie wróżył nam tak kompromitującej porażki.
Przegraliśmy z kretesem i o ile pierwsza połowa jeszcze jakoś wyglądała, a Huragan wykazał się po prostu dobrą skutecznością, tak druga część spotkania to już istne kuriozum. W ofensywie nie wychodziło nam dosłownie NIC! Niestety grając bez napastnika nasza gra w ataku przypomina rozpaczliwe walenie głową w mur. W obronie sami podajemy do przeciwnika, żeby ten dopełnił tylko formalności i posłał piłkę do siatki - straciliśmy w ten sposób trzy albo cztery gole.
Dodatkową przeszkodą w graniu była obsada sędziowska, która lekko mówiąc mogła wprowadzić w konsternację. Niestety wobec takiej porażki zwalanie czegokolwiek na sędziów może przybrać efekt groteskowy tak więc o nich nie będzie już ani słowa.
Pierwsza połowa to całkiem niezła gra naszej drużyny - pierwszą bramkę straciliśmy na skutek błędu sędziego, druga po stałym fragmencie gry. Raz zdarzyło nam się nie upilnować napastnika rywali, ale był to raczej efekt rozluźnienia. Naprawdę nie wyglądało to źle - próbowaliśmy nawet stworzyć coś w ofensywie.
Druga połowa to już totalna kompromitacja i nie ma co chować głowy w piasek - Huragan pokazał, że od takich drużyn jak on dzieli nas nie jedna a dwie przepaście.
Dodane przez MateuszBP13 dnia lipiec 31 2010 13:41:48 0 Komentarzy ˇ 28 Czytań Drukuj
3 sparing: Huragan Morąg - Błękitni Pasym
Images: huragan_morag.gifImages: bp.gifPrzed nami trzeci sparing i tym razem przeciwnik zdecydowanie najmocniejszy - Huragan Morąg jest drużyną, która już od kilku sezonów zgłasza aspiracje drugoligowe. Dwa lata temu nie udało im się ograć drużyny Okocimskiego KS Brzesko, natomiast w tym roku musieli uznać zdecydowaną wyższość Sokoła Sokółki. Morążanie zajęli drugie miejsce, ale w tym roku na pewno również będą chcieli nawiązać do ubiegło sezonowych aspiracji.
Przypomnijmy, że Pasymianie mieli już okazję zmierzyć się z Huraganem. Niemal równo rok temu zremisowaliśmy 3:3, choć warto podkreślić, że trzykrotnie rywale musieli gonić wynik. Bramki dla naszego zespołu strzelali: 2x Jacek Łuczak i 1x Marcin Gołębiewski. To ta ładniejsza strona medalu - druga rysuje się w nieco mniej przyjaznych kolorach. Warto przypomnieć, że Huragan był od nas drużyną zdecydowanie lepszą pod każdym względem. Czy tym razem również tak będzie?
Mecz z Morążanami może mieć dla nas dodatkowy smaczek, bowiem barw tego klubu broni nasz były piłkarz - Artur Naczas, który gra na środku obrony.
Mecz odbędzie się o godzinie 18:00, na stadionie w Miłakowie.
Dodane przez MateuszBP13 dnia lipiec 27 2010 17:41:01 28 Czytań Drukuj
Błękitni Pasym - Sokół Ostróda 2:2 (1:0)
Images: bp.gifImages: Sokol Ostroda.gifPo golach Marcina Gołębiewskiego i Michała Romanowskiego nasza drużyna zremisowała z Sokołem Ostróda 2:2.
Wczorajszy mecz w dużej mierze przypominał nasze pierwsze sparingowe spotkanie z Mrągovią. Pasymianie rozegrali dobrą pierwszą połowę i w pełni zasłużenie schodzili na przerwę z przewagą jednego gola. Druga połowa była już znacznie słabsza. W dużej mierze wynikało to ze zmęczenia i rozluźnienia w ostatnich minutach. Kilkukrotnie udało nam się jednak wyprowadzić bardzo groźne kontry, ale niestety przez brak zdecydowania i konsekwencji traciliśmy swoje szanse.
Pierwsza połowa to jak już mówiłem pokaz dobrej gry z naszej strony. Co prawda momentami brakowało dokładności, zdarzały się błędy w przyjęciu piłki, ale bardzo dobre ustawienie w obronie i kilka ładnych ataków sprawiło, że byliśmy stroną dominującą. Przewagę swojego zespołu udokumentował Marcin Gołębiewski, który strzałem z kilku metrów pokonał bramkarza Ostródzian. Bardzo dobrą partię rozgrywała obrona - zwłaszcza należy tu pochwalić dwójkę stoperów Tomka Panikowskiego i Krzysztofa Łączyńskiego, którzy nie pozwalali na wiele rywalom. Sokół próbował stwarzać sobie sytuację prostymi środkami - na szczęście nieskutecznie.
Druga połowa to narastające zmęczenie naszego zespołu i trochę zbyt pasywna gra w odbiorze co doprowadziło do tego, że Sokół uzyskał przewagę. Udało im się wyrównać po indywidualnej akcji lewego skrzydłowego, który zbyt łatwo oszukał naszych obrońców i ładnie przymierzył ze skraju pola karnego, pokonując tym samym naszego bramkarza. Udało nam się odpowiedzieć świetną dwójkową akcją Michała Romanowskiego i Marcina Gołębiewskiego, zakończoną bramką tego pierwszego. Niestety niedługo później w wyniku tych samych grzechów, o których już pisałem straciliśmy drugą bramkę. W końcówce mogliśmy jeszcze wydrzeć rywalom zwycięstwo, ale strzał Maćka Magnuszewskiego trafił w poprzeczkę.
Skład Błękitnych: Malanowski - Kruczyk, Łączyński, Panikowski, Gregorczyk - Magnuszewski, Domżalski, Gołębiewski, Foruś, M. Nosowicz - Romanowski
Na boisku pojawili się również: B. Nosowicz
Niewykorzystani rezerwowi: Milewski, Przecioska, Wróbel
Nieobecni: Łuczak, Bukowiecki, Staszewski
Dodane przez MateuszBP13 dnia lipiec 25 2010 17:52:30 1 Komentarzy ˇ 84 Czytań Drukuj
2 sparing: Błękitni Pasym - Sokół Ostróda
Images: bp.gifImages: Sokol Ostroda.gifW dniu dzisiejszym nasi piłkarze rozegrają swój drugi sparing. Tym razem ich przeciwnikiem będzie Sokół Ostróda.
Rywale to drużyna dość dobrze nam znana. W ciągu ostatnich dwóch lat mierzyliśmy się z nimi cztery razy - za każdym razem były to mecze ligowe. Tylko raz udało nam się wygrać - stało się to przed kilkoma miesiącami, kiedy to po bramkach Grzegorza Myślisza i Jacka Łuczaka wywieźliśmy trzy punkty z Łukty. Niestety ani jeden a ni drugi ze strzelców bramek nie wystąpi w dzisiejszym meczu. O ile sprawa tego pierwszego została już niedawno wyjaśniona i Grzegorz opuścił nasz klub, o tyle w drugim przypadku mamy do czynienia ze zgoła odmienną sytuacją. Niestety Jacek nabawił się w ostatnim sparingu urazu (niestety prawdopodobnie bardzo poważnego) i nie będzie mógł wystąpić ani w tym ani w zbliżających się meczach. O stanie naszego napastnika postaram się na bieżąco wszystkich informować.
Błękitni rozegrali z Mrągovią bardzo dobre spotkanie. Warto przede wszystkim wspomnieć o znakomitej postawie obrony, która była bardzo szczelna przez całe spotkanie. czy tym razem będzie podobnie? Miejmy nadzieję, że mecz ten dostarczy nam kolejnych powodów do optymizmu przed zbliżającym się sezonem.
Mecz odbędzie się dziś, o godzinie 17:00, na stadionie przy ulicy Jana Pawła II w Pasymiu.
Dodane przez MateuszBP13 dnia lipiec 24 2010 11:04:42 31 Czytań Drukuj
Strona 1 z 23 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Tabela

1

Błękitni Pasym



Sokół Ostróda



Płomień Ełk



Olimpia Elbląg



OKS II Olsztyn



Pisa Barczewo



Start Nidzica



Rominta Gołdap



GKS Wikielec



Granica Kętrzyn



Motor Lubawa



Olimpia Olsztynek



Błękitni Orneta



Polonia Pasłęk



Tęcza Biskupiec



Zamek Kurzętnik


Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

~kibicowskie
DATA: 31/08/2010 21:45
http://mksszczytno.fu
tbolowo.pl/mksszczytn
o/news,575491,-.html

~Misiek_N
DATA: 29/08/2010 16:43
Bramki dla Błękitnych:
M. Nosowicz
Dobrzyński
Milewski

~Anonim
DATA: 29/08/2010 16:05
Błękitni II - Mazur Świętajno 3:4

~czesiek100
DATA: 29/08/2010 09:14
Brawo tak trzymac. GRTULACJE Blizniaki

~kibicowskie
DATA: 28/08/2010 19:14
MKS 2:0 z olimpią bramki dębek i kwiecień

~kibicowskie
DATA: 28/08/2010 18:09
wreście relacja będzie xD

~kibicowskie
DATA: 28/08/2010 18:09
brawooo xD

~Marek
DATA: 28/08/2010 18:03
orneta-błękitni 2:4
3xmagnuszewski,
1xforuś

~Bartek
DATA: 27/08/2010 23:32
Mecz o 16:00.

~mercedes
DATA: 27/08/2010 19:19
jutro gramy w Ornecie

~longman
DATA: 24/08/2010 15:53
spoko relacja smiley

@MateuszBP13
DATA: 23/08/2010 10:24
Z powodu wyjazdu nie zdążyłem napisać relacji. Dziś pojawi się ona na stronie.

~bukosilm
DATA: 22/08/2010 11:45
naucz się liczyć, dwubramkową -.-

~sens
DATA: 22/08/2010 11:12
No ale niestety sędzia zepsoł mecz . Choć przyznam ze sokół byl lepszym zespołem ale nie zasluzył na 3 bramkowa wygraną . Pozdro .

~sens
DATA: 22/08/2010 11:10
uderzenie kwietnia z woleja w samo okienko bramki smiley

~sens
DATA: 22/08/2010 11:10
zawodniików dał czerwona kartke . Zapewne nie chciał wyrzucac zawodnika z ostródy choc był świadomy że dał druga żółtą . Ale mecz był ąłdny dużo fajnych akcji a bramki satdiony świata smiley zwłaszcza ude

~sens
DATA: 22/08/2010 11:09
strzał bez gwizdka choc nie miało to żadnego znaczenia , pózniej jeszcze dał drugą żółta kartke kapitanowi sokoła po czym pobiegł dalej nie wyzucając go z boiska dopiero po reakcji trenera kibiców i z

~sens
DATA: 22/08/2010 11:07
Przy stanie 1:0 dla sokoła gracz MKS-u mariusz pietrzak strzelił bramke bezpośrdenio z rzutu wolnego z 35 metrów . Sędzia najpierw uznał bramke a pózniej zmienił decyzje i stwierdził ze nie bramki bo

~sens
DATA: 22/08/2010 11:06
a Szczytno przegrało 3:1 z sokołem ale sedzia tz wypaczył wynik spotkania ;/

~bukosilm
DATA: 21/08/2010 22:20
druga drużyna 4:1 przegrała, dwie bramki dla Dąbrówki nasz były napastnik Myślisz, dla nas samobójcza bramka.

 z-Heaven Theme by zszywak Powered by PHP-Fusion v6.01.6 || EF IV by eXtreme Crew Š 2003-2004123094 Unikalnych wizyt